Informacje ogólne
Liturgia
Sakramenty Święte
Wspólnoty
Duszpasterze
Ministranci
Fatima Canta

Parafia rzymskokatolicka

Matki Bożej Fatimskiej

w Legionowie

Kronika budowy
Numer konta
Galeria
Linki
Giełda pracy
Kontakt
Warsztaty PC
Aktualności Ogłoszenia duszpasterskie Legionowskie Stowarzyszenie AMICUS

Kolonie Sztutowo 2009

(dod. 12.07.2009)

W dniach 21 - 27 czerwca grupa dzieci z naszej (i nie tylko) parafii uczestniczyła w kolejnych koloniach zorganizowanych przez Legionowskie Stowarzyszenia AMICUS i Parafię Matki Bożej Fatimskiej w Legionowie.
Zapoznajmy się ze wspomnieniami jednego z uczestników kolonii.

Refleksje z pierwszych dni wakacji.
Kolejne wakacje i kolejny raz wyjechałem na kolonie z Księdzem Tomaszem Chciałowskim - Proboszczem Parafii Matki Bożej Fatimskiej w Legionowie.Wyjazdy z parafii jak zawsze są starannie przygotowane i przemyślane. W tym roku azymut naszego wakacyjnego wyjazdu obraliśmy na Sztutowo, miejscowości położonej na Mierzei Wiślanej.W niedzielę 21 czerwca o godz. 7.00 wszyscy uczestnicy wyjazdu wraz z opiekunami i rodzicami uczestniczyli we Mszy Św. sprawowanej przez Ks. Tomasza. Po błogosławieństwie i pokropieniu wodą święconą przyszedł czas na zajmowanie miejsc w autokarze i pożegnanie z rodzicami.Do Sztutowa wyruszyło nas 45 osób i oczywiście nasi opiekunowie: Ks. Tomasz, ciocia Anita, Magda i Kamila.W autokarze rozdane zostały nam czerwone czapeczki z napisem ; Kolonie - Sztutowo 2009, które mieliśmy obowiązek nosić przez cały czas pobytu i czerwone smycze na telefon komórkowy. W drodze do ośrodka "Mierzeja" w Sztutowie , bo tam mieliśmy zamieszkać, zwiedziliśmy zamek w Malborku i zakupiliśmy pierwsze pamiątki. Niektórzy tak byli pochłonięci robieniem zakupów, że już tego dnia wydali całe swoje pieniądze. Mówi się że, jeden z uczestników wydał tego dnia 130 zł i nic mu nie pozostało na kolejne dni. W Sztutowie mieszkaliśmy w pięknym ośrodku " Mierzeja" a posiłki jadaliśmy w pobliskim ośrodku "Promyk". Mimo, że nie było słonecznej pogody to jednak czas spędzany razem był owocny.W ośrodku było boisko do siatkówki, kosza, tenisa ziemnego, plac zabaw, kryty basen i masę zieleni. W czasie naszego wyjazdu wiele mogliśmy zobaczyć, nauczyć się i oczywiście wypocząć. Płynęliśmy z Gdańska na Westerplatte repliką starego okrętu o nazwie Czarna Perła. Poznaliśmy historię Westerplatte. Uczestniczyliśmy w zajęciach multimedialnych w Oceanarium w Gdyni o życiu w Morzu Bałtyckim. Niektórzy, po raz pierwszy mieli możliwość posługiwania się mikroskopem, rozpoznając poszczególne małże żyjące w Morzu Bałtyckim. Będąc w Gdyni nie sposób było nie zobaczyć dwóch okrętów ; Daru Pomorza i Błyskawicy. Wielką ciekawostką było dla nas zwiedzanie Katedry Oliwskiej od zaplecza. Byliśmy w dawnym Cysterskim refektarzu (to odpowiednik dzisiejszej jadalni) i w pomieszczeniu gdzie w 1660 r. podpisano pokój Oliwski ze Szwedami. Oglądaliśmy, a nawet mogliśmy dotknąć stołu na którym ten dokument podpisano.Zwiedzając katedrę wysłuchaliśmy koncertu organowego. Dla wielu z nas prawdziwą frajdą była podróż kolejką wąskotorową do Mikoszewa , gdzie królowa polskich rzek Wisła wpływa do morza. Z braku słońca, a nadmiaru chmur i deszczu, pluskaliśmy się w basenie naszego ośrodka i w Aqua Parku w Sopocie, choć również korzystaliśmy z dobrodziejstwa morskich fal.W czasie całego naszego wyjazdu nie było czasu na nudę. Wiele działo się i w ośrodku. Były pogodne wieczory tzn. Quizy, konkursy z nagrodami, rozgrywki, grill i masa wolnego czasu spędzonego na świeżym powietrzu (na szczęście bez rodziców). Ciocie i Ks. Proboszcz bardzo o nas dbali. Każdy z wychowawców miał pod swoją opieką dwa domki w których mieszkaliśmy. Niczego nam nie brakowało, do dyspozycji na każde żądanie chłodzące napoje, ciastka, jogurty. Każdego dnia uczestniczyliśmy we Mszy Św. lub wspólnej modlitwie. Wiele czasu poświęcał Ks. Tomasz i nasze ciocie na uwrażliwienie nas, że jesteśmy jedną rodziną, aby się nie krzywdzić po przez słowa i gesty, by wszystkie sprawy rozwiązywać pokojowo bez agresji. To już kolejny wyjazd w którym uczestniczyłem i który został zorganizowany przez księdza Tomasza Chciałowskiego. Wcześniej już uczestniczyłem w różnych wyjazdach i koloniach, ale do końca mnie aż tak bardzo nie zaciekawiły jak właśnie te organizowane przez naszego Księdza Proboszcza. Już dzisiaj czekam na kolejny wyjazd z Księdzem i jego ekipą. Jestem pewny, że wszystkie szczegóły wyjazdu będą dograne, dając poczucie bezpieczeństwa, troskę, lekcję dobrego wychowania, lekcję historii i przyrody oraz bliskość z Bogiem.
Uczestnik
A tu galeria zdjęć z kolonii.