Już po raz trzeci nasza parafia gościła młodzież z Libanu. Nie było by w tym nic dziwnego biorąc pod uwagę, że do naszego pięknego kraju przyjeżdżają ludzie z
najdalszych zakątków świata. My jednak witaliśmy rozśpiewanego "Małego Anioła". Poprzednie dwa razy, grupa ta odwiedziła nas w okresie świąt Bożego
Narodzenia dokładnie było to 26 grudnia 2008 roku i 26 grudnia 2009 roku. "Mały Anioł" uświetniał wtedy Msze Święte pięknymi kolędami wykonywanymi w
.jpg)
języku arabskim oraz francuskim a po mszach dając koncerty ukazujące piękno tej, jakże inaczej dla nas brzmiącej muzyki.
Tak więc 21 maja podczas mszy o godzinie 19:00 znowu usłyszeliśmy pieśni w języku francuskim i arabskim. No i fajnie ! Ale blisko godzinny koncert, którego
.jpg)
mieliśmy przyjemność wysłuchać, wprawił nas w ... i tu trudno znaleźć odpowiednie słowa. W osłupienie ? W zdumienie ? A może po prostu w zachwyt ?
Nie wiem. Sądzę, że każdy przeżył coś podobnego. Jedno jest pewne. Spora część licznie zgromadzonych w kościele słuchaczy miała łzy w oczach. Szczególnie ta
nieco starsza część. Nie co dzień, dane jest usłyszeć piosenki naszej słynnej przedwojennej artystki Hanki Ordonówny, śpiewane po polsku przez obcokrajowca.

Tym razem grupa liczyła pięć osób, trzy dziewczyny oraz skrzypek i pianista. Towarzyszył im oczywiście wieloletni opiekun i założyciel grupy, ksiądz misjonarz
Kazimierz Gajowy. Podczas mszy, pieśni wykonywały trzy przedstawicielki Małego Anioła. Kilka minut po zakończeniu wieczornego nabożeństwa na "scenie"
pojawiła się Maya Chedid, za keyboard'em zasiadł jeden z jej kolegów a drugi w swe dłonie ujął skrzypce. Maya zaczęła od "Miłość Ci wszystko wybaczy",
.jpg)
potem było jeszcze pięć innych piosenek Ordonki, wszystkie śpiewane po polsku. Nasz podziw i uznanie wyraziliśmy oklaskami na stojąco. Oni naprawdę na to
zasłużyli. Jak powiedział ksiądz Kazimierz, dziewczyny same nauczyły się śpiewać w naszym ojczystym języku i same ułożyły aranżacje do piosenek. Na zakończenie,
spełniając prośbę proboszcza Tomasza Chciałowskiego, Maya zaśpiewała jeszcze dwie piosenki, jedną w języku arabskim i drugą po francusku. Koncert zakończył
.jpg)
wirtuozerski popis skrzypka oraz pianisty. Tekst ten mogę zakończyć tak jak zawsze, gdy piszę o jakiejś "imprezie" organizowanej przez naszą parafię. Niech żałuje
ten, kto nie był ! A Mały Anioł ? Można by dużo pisać o tych wspaniałych, utalentowanych młodych ludziach.
Skwituję więc ich występ, ulubionym powiedzeniem współczesnej młodzieży.