Po ca³ym roku nauki i pracy nadesz³y upragnione wakacje, a wraz z nimi kolonie we W³oszech. Ksi±dz zaplanowa³
wszystko tak, ¿e nie musieli¶my siê o nic martwiæ, zosta³o nam tylko odpoczywaæ i dobrze siê bawiæ. By³ oczywi¶cie
te¿ czas na modlitwê: poranny pacierz, ró¿aniec oraz Mszê ¦wiêt± w hotelu lub zaprzyja¼nionym Zakonie Salezjañskim.

Oprócz ksiêdza mieli¶my te¿ troje opiekunów: ciociê Anitê, ciociê Magdê oraz wujka £ukasza. Byli wymagaj±cy,
ale wszyscy ich bardzo lubili¶my. Zawsze mieli dla nas czas i odpowiadali na nasze pytania. Trasa by³a bardzo
d³uga, ale na szczê¶cie mieli¶my ze sob± du¿o filmów, które ogl±dali¶my po drodze. Mogli¶my te¿ podziwiaæ piêkne
widoki za oknem. Szczególnie podoba³y nam siê Alpy i d³ugie tunele. We W³oszech mieszkali¶my w spokojnej miejscowo¶ci

nad morzem, niedaleko Rimini. Pla¿a by³a bardzo blisko, wiêc prawie codziennie k±pali¶my siê w morzu. Pierwszego
dnia pobytu we W³oszech zwiedzali¶my Wenecjê. Aby do niej dotrzeæ musieli¶my p³yn±æ niewielk± ³ódk±. Na szczê¶cie
by³o s³onecznie i mogli¶my siê opalaæ podczas rejsu. Na miejscu czeka³a na nas Pani przewodnik, która pokaza³a nam
Bazylikê ¶w. Marka (patrona Wenecji) oraz zrobi³a godzinny spacer uliczkami miasta na wodzie. Dobrze, ¿e szli¶my
razem i siê pilnowali¶my, bo bardzo ³atwo by³o siê tam zgubiæ. W±skie uliczki oraz mnóstwo zakamarków i zakrêtów,
przyprawia³y nas o zawrót g³owy. Nie da³o siê te¿ policzyæ ile mostków mijamy. Co chwila natykali¶my siê na kana³y,
którymi p³ynê³y gondole z turystami. Najbardziej podoba³ mi siê ogromny most, na którym by³y sklepy i bardzo du¿o
ludzi. Nie mieli¶my jednak czasu ¿eby siê tam zatrzymaæ. Dopiero po zwiedzaniu by³a chwila czasu wolnego, a potem

powrót. Drugiego dnia pojechali¶my do Italii w Miniaturze, gdzie oprócz obejrzenia zabytków W³och mogli¶my pop³ywaæ
³ódk± Canoe, pojechaæ poci±giem z którego ogl±dali¶my panoramê na ca³y park, pop³yn±æ gondol± w Mini-Wenecji oraz
stoczyæ bitwê morsk± w zamku.To by³ dopiero pocz±tek, bo ju¿ kolejnego dnia pojechali¶my do Mirabilandii - ogromnego
parku rozrywki, gdzie by³o mnóstwo kolejek górskich, karuzel i innych atrakcji. Czwartego dnia byli¶my w parku
wodnym, gdzie by³y baseny, zje¿d¿alnie oraz tor do p³ywania pontonami. By³o super, chocia¿ niestety piêkn± pogodê
odczuli¶my na w³asnej skórze. Niedziela by³a ostatnim dniem pobytu. Pojechali¶my do innego pañstwa, czyli do San

Marino. Jest to miasto-pañstwo po³o¿one na górze, z którego rozpo¶ciera siê piêkny widok. Spacer po nim kosztowa³
nas du¿o wysi³ku, poniewa¿ musieli¶my i¶æ ca³y czas pod górê. Na samym szczycie mogli¶my obejrzeæ ma³y zameczek,
w którym mie¶ci³o siê Muzeum Broni. Zej¶cie by³o przyjemniejsze i zajê³o nam du¿o mniej czasu. Dostali¶my trochê
czasu wolnego na zakupy i wrócili¶my do hotelu siê pakowaæ. W drodze powrotnej wst±pili¶my jeszcze do Padwy, ¿eby
pomodliæ siê przy grobie ¶w. Antoniego i wyruszyli¶my w powrotn± podró¿, która znowu trwa³a dwa dni. Wyjazd up³yn±³
bardzo szybko, ale bêdzie co wspominaæ. Ksi±dz wraz z organizatorami zadba³ ¿eby¶my siê nie nudzili. Dziêkujê w
imieniu ca³ej grupy i nie mogê siê doczekaæ kolejnych wyjazdów.